my diary

my  diary
by google

piątek, 13 lipca 2012

''Mamo, znalazłam twój pamiętnik na strychu'' - przeczytaj kochanie i nie popełniaj tych samych błędów co ja...

Tego dnia obudziłam się już po raz drugi i z ulgą stwierdziłam , że teraz znajduję się już pod połami swojej przesiąkniętej zapachem maliny i lawendy pościeli. Nigdy nie cieszyłam się tak z nowego dnia który zawitał na tym nudnym ziemskim padole. Wstałam i szybkim krokiem przemierzyłam pokój w celu dotarcia do szafy ukrytej za dużym parawanem , który służył mi jako przebieralnia (mama mówiła , że był jej matki , a mojej babci. Podobno ona własnie kupiła go na jakimś targu w Japonii i chciała , żeby był pamiątka przekazywaną z matki na córkę..... ble ble ble i bleeeeee) Podobno babcia jakoś tam wierzyła w nudną i wyssana z palca historyjkę japońskiej staruszki , która jej go opchnęła za podobno 1000 JPY (japońskie jeny) , a ich  równowartość teraz to ok. 13$!!! . Ta baba z targu wymyśliła na poczekaniu bajeczkę o umierającej ze starości królowej która niby, niby po przebraniu sie za nim odmłodziła się o 80 lat i znowu 
miała te, wymarzone 20. Dobra , ale nie o tym mam zamiar napisać , bo chcę skończyć opisanie mojego dnia (lub nocy) w ciele Charlotte.


Więc jak już pisałam pamiętniczku nagle obudziłam się i leżałam zlana potem (co niekoniecznie muszę uściślać) , a na gardle nie było żadnych śladów podduszania , nie bolało mnie nic oprócz biodra , bo tam właśnie wrzynał mi się telefon. 


Nie zamierzałam nigdzie dzisiaj wychodzić , no bo z kim?? Dlatego też wygrzebałam z szafy koszulkę z Kurt'em Cobain'em , czarne szorty i czarne niemarkowe trampki. Długie i niesforne włosy spięłam w koński ogon. Potem zdecydowałam się na koka , dlatego kolejne 20 minut zmarnowałam na szukanie drugiej frotki do włosów. Jak co dzień po umyciu zębów zjadłam , no dobra nic nie zjadłam i poszłam na sucho oglądać wiadomości o 12.00.


Włączyłam program BBC news i akurat zaczęła się ta denerwująca muzyczka z początku. TY TYRYRY TY TY TY WELCOME TO BBC NEWS. Codziennie (gdy tylko nie chodziłam do szkoły) oglądałam te wiadomości bo był  tam taki przystojny dziennikarz z uspokajającym głosem. 


Dzisiaj jak na złość i chyba żeby dolać oliwy do ognia , bo jak nigdy potrzebowałam żeby Elliot Corelli powiedział  to swoje dżemo  ''Dzieńńńń dobryyy!! Drodzy państwo zapraszam na wiadomości w południe , mówi dla was  Elliot Corelli z BBC news!!''  Ale tym razem to była Rita Lee , a ona nie miała wcale takiego sweetaśnego głosu i nie potrafiła mówić z takim wielkim uśmiechem w którym pokazuje się batalion białych zębów. 


Na początku zawsze ta sama gadka kiedy to właśnie ona mówiła zamiast mojego Elliot'a , a mianowicie : ''Drodzy widzowie znajdujemy się w ... tytyrytyty......bo tutaj właśnie w samo południe wydarzyło się....tytyrytyty...'' . Nie ważne , jak mówi , ważne jest to co powiedziała:


''Drodzy widzowie znajdujemy się na (ha!! ''na'' a nie ''w'', oh Rita jakie ty robisz postępy!! Czemu ty nie pracujesz w NASA?? [ale dalej]) Bluewar Street gdzie w samo południe, w domu nr 1606 znaleziono zwłoki Charlotte S. . Nie wiadomo co stało się przyczyną śmierci siedemnastolatki , gdyż na jej ciele nie ma  żadnych śladów obcego DNA a jest ono w nienaruszonym stanie. Jedyną wskazówką na o że to musiało to być morderstwo , są szyby wybite od zewnątrz. Na razie nie możemy powiedzieć państwu więcej na temat tego tragicznego wydarzenia , zapraszamy na wiadomości o 18.00 , w których postaramy się poinformować państwa bardziej konkretnie. Mówiła Rita Lee BBC news''. P tym to aż zachciało mi się jeść i wyniosłam z kuchni chyba wszystko co zawierało więcej niż 50% cukru.


Zażerając jakiegoś okropnie słodkiego batona rozmyślałam nad tym co już wiem (a tak swoją drogą , to sorki pamiętniczku za takie nieregularne wpisy i chaotyczność w pisaniu) Dobra , to wypiszmy w punkciorach co już wiem:

  1. Ze złości sztyletującym wzrokiem popatrzyłam na jakiegoś chłopaka a on zwijając się z bólu na posadzce powiedział , że poczuł jakby go ktoś nożem w ramię dziabnął 
  2. Moja matka grała wiele ról w moim życiu.
  3. Do szkoły przyszedł nowy uczeń (ładny chłopak) i nie zwraca na nikogo uwagi tyko siedzi w kacie z pryszczatymi kujonami
  4. Zobaczyłam w myślach jak CS otwiera swoja szafkę i poznałam szyfr do niej.
  5. Byłam w jej ciele w chwili zabójstwa
Zaraz!!! Przecież ja ma jej pamiętnik!!
Ale będzie fajna lekturka na noc!!
Przykro mi CS , ale to , że nie żyjesz nie powstrzyma mnie przed zobaczeniem jak bardzo mnie nienawidzisz , albo nienawidziłaś , ale mimo wszystko okaże ci ten pośmiertny szacunek i uczczę cie godziną sprzątania.HA! 


Co się ze mną dzieje do kur*y nędzy??? Chyba od tego wszystkiego weszła we mnie jakaś dziwna wredota i totalny brak jakiegokolwiek wychowania , którego i tak nigdy nie miałam za dużo.




                                                                        

Chcę podziękować Kasi za to że promuje mnie i wiernie razem z Karoliną
czytają te moje wypociny.
Wielkie brawa dla was że w ogóle czytacie i komentujecie buziaki Pozdrawiam jeszcze raz i zapraszam do komentowania!! to nie jest wcale takie trudne bo klawiatura wcale nie gryzie. W komach zostawiajcie linki do siebie jak znajdę chwile czasu obiecuję wpaść i słowo Króla Juliana zostawię koment godny rozdziału lub kilku rozdzialików.








1 komentarz:

  1. Super piszesz! (haha! musiałam trochę zaspamować i cię po wnerwiać) ale tak na serio to mi się straaasznie podoba :D

    OdpowiedzUsuń